Reklamy płatne

Reklamy, które przynoszą zapytania. Nie kliknięcia.

Meta, Google, TikTok, LinkedIn — budujemy lejek, który zamienia kliki na płacących klientów. Każda złotówka rozliczana.

Spalone 40 000 zł, 0 zapytań.

Brzmi znajomo? Problemem nie jest „większy budżet”. Problemem jest targetowanie + lejek + tracking — zwykle wszystkie trzy.

Agencja pokazuje wykresy. Ty nie widzisz przychodu.

CTR, CPM, zasięg — ładne metryki, złe pytanie. Liczy się jedna liczba: koszt leada, który płaci.

Tracking nie działa — lecisz na ślepo.

Brak piksela, brak ścieżki konwersji, brak server-side events. Algorytm bez danych = pali kasę na wszystkich zamiast na kupujących.

Najpierw lejek, potem reklamy.

Zanim wydamy złotówkę: landing page, integracja CRM, tracking. Inaczej skalujemy tylko stratę.

Intencja zakupowa, nie zasięg.

Nie kupujemy zasięgu. Kupujemy ludzi, którzy teraz szukają, porównują, decydują — i podajemy ich Twojemu sprzedawcy.

Cotygodniowy raport. Jedna liczba: koszt leada.

Bez vanity metrics. Widzisz, ile kosztowało 100 zł reklamy — i ile przychodu z tego wyszło.

FAQ

Jaki budżet potrzebny na start?

Realnie 6 000–12 000 zł budżetu reklamowego miesięcznie. Mniej — algorytm ma za mało danych. Więcej — szybsza nauka i skalowanie.

Kiedy pojawią się pierwsze zapytania?

Setup: 7–10 dni. Pierwsze sensowne zapytania: zwykle 14–30 dni po starcie. Stabilny pipeline: 60–90 dni.

Wiążecie mnie z jednym kanałem?

Nie. Testujemy, co u Ciebie działa. Czasem Meta, czasem Google, czasem LinkedIn. Idziemy za danymi, nie za modą.

Aleksandra ma 15 minut.

Konkrety. Bez prezentacji 50-slajdowych. Po rozmowie albo dostaniesz propozycję dopasowaną do twojej branży, albo szczerze powiemy, że nie pasujemy.

Bierzemy tylko 5 nowych klientów miesięcznie. Wolne miejsca w bieżącym miesiącu sprawdzisz w 15-minutowej rozmowie.

Reklamy, które przynoszą zapytania. Nie kliknięcia.